
Chodź w mojej pamięci zawsze pozostaje mniej futrzany, to ta wersja jest bardzo interesująca. Tym bardziej z przyjemnością miałem zaszczyt zrobić mu zdjęcie.

Sympatyczny futrzak piesek Snoopy. W moim umyśle, poza licznymi przygodami, które przeżywał był kimś w roli szalonego naukowca rządnego poznania świata. Tak mi zostaje w mojej świadomości.

Miałem też w ręce maskotką innego producenta. Tam pieski miły wadę fabryczną, bo któryś z miszczów wpadł na pomysł, aby użyty matyeriał był na tyle cienki, że w momencie, aż piesek czekał na swoją kolej materiał czarny farbował biały kolor. Z estetyką miało to niewiele wspólnego. Dlatego ta maskotka cieszy i zachwyca. Futrzany materiał sprawdza się lepiej.

Ostatnio z Kolegą rozmawialiśmy o tym, że uświadomiliśmy sobie ile rzeczy fizycznie przeszło przez nasze ręce. To już są miliony i z roku na rok te ilości znacznie się powiększają. Daje nam to pewną możliwości porównywania rzeczy do siebie. Zatem ta maskotka Snoopy jest co najmniej interesująca.

To co tutaj widzisz to nic innego jak archiwum rzeczy, które miałem w rękach. Ta maskotka to całkiem ciekawe alternatywy do prezentowania legendy, jaką stworzyła bajka, komiks. Chodź w wielu krajach świata może się różnić odbiorem, to główne przesłanie jest jednak to samo. Po prostu cieszy.
Leave a Reply